Aurora
Witaj w Eyelow

Witaj w Eyelow

Miasto w którym oczy mówią więcej niż usta. Miasto w kształcie serca, przecięte przez rzekę Moonway, niczym rozcięte serce, które wciąż bije. Składa się z dwudziestu dzielnic, a każda z nich ma swój własny rytm.

Eyelow to polskie miasto z amerykańską mentalnością. Miasto niemalże baśniowe i nie mające w sobie nic z bajki. Bajka na którą został nałożony filtr współczesność. Nowoczesność połączona z własną, trochę odmienną kulturą. 

Znajdziecie w niej dzielnice bogatsze, takie jak Skyline czy Loveland, oraz te w których życie płynnie skromniej jak Hollowsight. Znajdziecie tu klimatyczne kawiarenki urządzone z pasją i wyobraźnią właścicieli, ale też większe, popularne lokale i nowoczesne infrastruktury. 

Miasto przepychu, bogactwa i spełnienia marzeń. Ale najważniejsi w nim są ludzie. To oni je tworzą i nadają unikalny, niespotykany klimat. W których oczach mieszczą się całe wszechświaty, i to oni są rdzeniem tej historii.

Eyelow to miasto ludzi tak idealnych, że prawie nierealnych. Równocześnie nieidealnych w swojej idealności i zwykłych w swojej oryginalności. Jego mieszkańcy są trochę jak z bajki a jednocześnie nie różnią się niczym od innych.

Przyjrzyjmy się na początku takiemu Błażejowi, jest on jednym z bohaterów naszej historii. Mieszka w dzielnicy Sunvale, znanej z fotografii. Na pierwszy rzut oka — niczym się nie wyróżnia. Przystojny chłopak, który każdego ranka wpada do kawiarni po coś słodkiego i kubek ciepłej kawy. Ale jeśli byście z nim porozmawiali, poczulibyście to — jego energię. Jakby samo miasto wsiąkło w jego duszę i błyszczało w jego oczach.

Przejdźmy teraz przez rzekę i skierujmy się na północny wschód, do Sunlight. To kawałek drogi, więc przyspieszmy… Okej, jesteśmy.

Widzicie ten duży czerwony dom? Zatrzymajmy się tutaj. Zajrzyjmy przez okno na piętrze… O, jest! Samira.

Tak… od niej wręcz bije blask tego miasta. W sposób jaki prowadzi rozmowy, porusza się, nawet to jak na ciebie patrzy. Jej pewność siebie, determinacja która jest większa od niej samej. Zamienilibyście z nią parę zdań i od razu wiecie, że ta dziewczyna pochodzi z jakiegoś nie znanego wam wcześniej miejsca. Ale już je znacie to; Eyelow. 

O-o-o spojrzała się w naszą stronę, chyba nas zauważyła; zwęziła brązowe oczy, zbliża się… czas się zmywać…

Popula… (bul, bul, bul) Słyszycie to? Jakieś bulgotanie? Ciekawe skąd pochodzi… Wydaje mi się, że z tego wielkiego czarnego domu z szpiczastym dachem jak z zamku w którym więzi się królewny. Zbliżmy się. Drzwi są uchylone… Wchodzimy. Widzę przed sobą tylko długi, wąski korytarz przykryty czarnym dywanem. Dźwięk dobiega zza ciemnofioletowych drzwi po lewej. Otwórzmy je… Tak, tu jest głośniej. Długie schody, które prowadzą w dół. Cóż, zobaczmy, co kryje się w ciemności… A! No tak… Nie bójcie się tej wysokiej kobiety z włosami czarnymi jak noc bez gwiazd i tak długimi, że zakrywają jej połowę nóg. A oczami tak ciemnymi, że trudno odróżnić źrenice od rogówki. Z zawziętą miną i szerokim jak równoleżnik uśmiechem mieszającą jakąś dziwną różowo-błękitną substancję w wielkim miedzianym kotle z którego unosi się zielony dym. To Geozja. To jest… dosyć…  osobliwa postać Eyelow. Jak ją spotkacie to od razu zauważycie, że niej emanuje dosyć absurdalny klimat miasta, ale dzięki temu nadaje naszej historii ciekawy, nietypowy wydźwięk. Wiecie nawet mieszkańcy raczej jej unikają. Chociaż niektórzy uważają, że dodaje mu jakieś magii, tajemnicy i czegoś nieokiełznanego. Chodzą plotki, że to ona jest jego twórcą tego serca, ale to tylko domysły… Nie wiadomo ile w tym prawdy… Bo przecież to chyba nie możiwe?

No, ale skąd się w ogóle wzięło Eyelow? Kto był jego założycielem? Pewnie jesteście ciekawi, ale wszystko w swoim czasie. Nie wybiegajmy, aż tak na przód. Ja już się zmywam z tego domu, nie chcę, żeby Geozja mnie zauważyła i rzuciła na mnie jakiś zły urok, albo nie wiadomo do jakiego uniwersum wysłała. W Eyelow mi się podoba, w Eyelow chcę zostać. Chcę zobaczyć co mnie w nim czeka. 

Przenieśmy się może do miejsca w którym wszystkie historie się ze sobą połączą. Rozpoczniemy od pierwszego dnia na Univeristy of Eyelow. W dzielnicy Starlight, po drugiej stronie rzeki Moonway. Jest to wielki i nowoczesny kampus pachnący przepychem i ambicją. Znajduje się tam na przykład ogródek, gdzie w ciepłe dni można oddać się błogiemu lenistwu albo ukradkowym pocałunkom za krzakami róży. Niedaleko akademików jest też klub studencki, który nazywa się… Szczerze to nikt nie wie jaką nosi nazwę, wszyscy wiedzą o co chodzi na hasło “klub”.

Na Uniwersytecie Eyelow można studiować zarządzanie, ekonomię, prawo… ale nas najbardziej interesuje to, co dzieje się za przeszklonymi drzwiami Auditorium Maximum — tam, gdzie studenci uczą się Aktorstwa Dramatycznego.

Wszyscy mieszkańcy Eyelow od dziecka, marzą o tym, aby studiować na tym uniwersytecie. Ma najwyższy poziom nauczania, jest prestiżowy oraz ma najwyższą renomę. Ale jak dostać się na tą uczelnię? To wcale nie jest takie trudne, choć są różne drogi.

Najprostsza to ukończyć High School Art w dzielnicy Sunlight. Dobra średnia, list polecający od nauczyciela i już możesz pakować walizki do akademika. 

Inaczej wygląda sytuacja jeśli nie skończyłeś pożądanego przez władze uczelni hight school. Wtedy musisz się bardziej postarać. Na początek dobrze, jeśli zdobędziesz wysokie wyniki na egzaminach końcowych w swojej szkole, żeby w ogóle zaprosili cię na przesłuchanie i wtedy odgrywasz przed nimi scenkę, a oni oceniają twój warsztat aktorski; dodatkowym czynnikiem plusowym jest list polecający od jakiejś ważnej persony, osiągnięcia teatralne lub filmowe a jeśli nie masz nic z tych rzeczy to zostaje ci czymś zachwycić komisję rekrutacyjną na przesłuchaniu.

Jest jeszcze jedna opcja, ostateczna – znajomości, które zagwarantują ci miejsce na uczelni. Tak University of Eyelow jest sprzedajne, ale to temat na kiedy indziej… 

Więc jeśli jakimkolwiek sposobem uda ci się dostać. To gratuluję, jesteś studentem University of Eyelow przez kolejne pięć lat swojego życia a świat stoi przed wami otworem. A przygoda właśnie się zaczęła.

Zapraszam na początek 5 letniej podróży.

error: Content is protected !!